Archiwa tagu: tworzenie życiorysu

proces tworzenia CV

Elementy życiorysu – cz. 1. Dane osobowe

Zanim zaczniesz pisać swoje CV, musisz wiedzieć, z jakich części może się ono składać. W zależności od twojego doświadczenia zawodowego oraz od tego, co w nim chcesz podkreślić, niektóre części możesz pominąć lub przedstawić je w różnej kolejności.

Część 1 – Dane osobowe

Bez względu na rodzaj CV, na samym początku należy umieścić dane osobowe.

1. Imię i nazwisko

Możesz je wyróżnić nieco większą czcionką.

2. Data i miejsce urodzenia

Nie obawiaj się podać swojego wieku. Jeżeli tego nie zrobisz, to rekrutujący i tak spróbuje go sobie obliczyć. Jako że będzie to robił w pośpiechu, jest duża szansa, że się pomyli, i to na
twoją niekorzyść. Chyba wolisz tego uniknąć, prawda?

3. Adres

Tu wpisz adres, pod jakim cię można zastać, albo na który ma być słana korespondencja. Zauważyłam, że wielu ludzi podaje w życiorysie swój adres zameldowania, a nie zamieszkania. Wbrew pozorom to może mieć kilka konsekwencji.

Czytaj dalej

Wiwat otwarty umysł! – cz. 7 – Wnioski

Część 1 – Szukanie pracy tylko gdy ma się nóż na gardle jest dostępna tutaj.
Część 2 – Jak Krysia wpadała w coraz gorsze tarapaty jest dostępnatutaj.
Część 3 – Czy można było inaczej? jest dostępna tutaj.
Część 4 – Tylko znajomości się liczą? jest dostępna tutaj.
Część 5 – Jak Beata marnowała czas jest dostępna tutaj.
Część 6 – Ogłaszam wszem i wobec… jest dostępna tutaj.

Część 7 – Wnioski

Interesowanie się nową posadą dopiero wtedy, gdy grozi nam głód, oraz zostawienie wszystkiego w rękach (nawet wpływowych) znajomych może doprowadzić do kłopotów.

Nawet jeśli będziesz miał dobrą pracę, zajrzyj od czasu do czasu na portal z ofertami zatrudnienia. Wyślij swoje dokumenty. Sprawdź się na rozmowie kwalifikacyjnej. Zawsze możesz nie przyjąć oferty.

Owszem, będzie bardzo fajnie, jeśli znajomi pomogą w trudnej sytuacji, ale licz też na siebie. Znajomi mogą ułatwić kontakty i zarekomendować Cię w jakiejś firmie, ale o stanowisko trzeba będzie walczyć samemu.

**************************************
Powyższy artykuł ukazał się w magazynie “Semestr”

Wiwat otwarty umysł! – cz. 6 – Ogłaszam wszem i wobec…

Część 1 – Szukanie pracy tylko gdy ma się nóż na gardle jest dostępna tutaj.
Część 2 – Jak Krysia wpadała w coraz gorsze tarapaty jest dostępna tutaj.
Część 3 – Czy można było inaczej? jest dostępna tutaj.
Część 4 – Tylko znajomości się liczą? jest dostępna tutaj.
Część 5 – Jak Beata marnowała czas jest dostępna tutaj.

Część 6 – Ogłaszam wszem i wobec…

ale co? Wielokrotnie zdarzyło mi się dostać maila, z którego dowiadywałam się, że czyjaś znajoma szuka pracy i w zasadzie może robić wszystko. Owszem, warto informować jak największą liczbę osób, które mogą wiedzieć coś o potencjalnych wakatach, ale trzeba przy tym opisać szczegółowo nasze doświadczenie, zainteresowania oraz charakter poszukiwanej pracy. Jeżeli informujemy, że podejmiemy każdą pracę, trudno będzie następnie pokazać, że kandydat jest zmotywowany do odpowiadania na konkretną ofertę. Jeżeli zaś przekażemy więcej szczegółów, nasi znajomi będą mogli zastanowić się, kto poszukuje osoby takiej jak my, i następnie skierować informację o nas do właściwego adresata.

Część 7 – Wnioski jest dostępna tutaj.

**************************************
Powyższy artykuł ukazał się w magazynie “Semestr”

Wiwat otwarty umysł! – cz. 5 – Jak Beata marnowała czas

 

Część 1 – Szukanie pracy tylko gdy ma się nóż na gardle jest dostępna tutaj.
Część 2 – Jak Krysia wpadała w coraz gorsze tarapaty jest dostępna tutaj.
Część 3 – Czy można było inaczej? jest dostępna tutaj.
Część 4 – Tylko znajomości się liczą? jest dostępna tutaj.

Część 5 – Jak Beata marnowała czas…

korzonkiW firmie szykowały się zwolnienia grupowe i Beata wiedziała, że grozi jej utrata pracy. Poszła na zwolnienie lekarskie (teoretycznie leczyła korzonki). Niezbyt jej się to chwali, gdyż tak naprawdę była zdrowa, chciała tylko odwlec moment rozstania się ze stanowiskiem. Lawirowała tak przez ponad 2 miesiące. Zamiast przez ten czas intensywnie szukać pracy, kompletnie nic nie robiła. Ulegając stereotypowi, że pracę znajdzie się przez znajomych, stwierdziła, że jedyny trud, jaki powinna podjąć, to ogłosić znajomym, że szuka zatrudnienia. Owszem, miała szczęście i ktoś jej pomógł. Tylko że praca, którą otrzymała, była słabo płatna. Niestety Beata musiała ją przyjąć, bo nie miała żadnej alternatywy. Stało się tak, gdyż nie szukała niczego na własną rękę.

Część 6 – Ogłaszam wszem i wobec… jest dostępna tutaj.
Część 7 – Wnioski jest dostępna tutaj.

**************************************
Powyższy artykuł ukazał się w magazynie “Semestr”

Wiwat otwarty umysł! – cz. 4 – Tylko znajomości się liczą?

Część 1 – Szukanie pracy tylko gdy ma się nóż na gardle jest dostępna tutaj.
Część 2 – Jak Krysia wpadała w coraz gorsze tarapaty jest dostępna tutaj.
Część 3 – Czy można było inaczej? jest dostępna tutaj.

Część 4 – Tylko znajomości się liczą?

Znajomości smallKolejny stereotyp, który ogranicza wielu ludzi, mówi o tym, że bez znajomości nie ma szans na żadną pracę. Oczywiście znajomości są bardzo cenne w procesie poszukiwania zatrudnienia. O tym, jak stać się widocznym dla potencjalnego pracodawcy, można przeczytać w rozdziale poradnika „Praca dla Absolwenta” pt. „Łowcy i poszukiwacze – jak trafić na ciekawą ofertę”. Prawda jest jednak taka, że czym innym jest zasięgnięcie u znajomych języka, czy tam, gdzie pracują, nie ma wakatów i czy mogliby nas zarekomendować, a czym innym liczenie na to, że znajomi odwalą za nas całą czarną robotę, wyszukają wolny etat, podszepną informację o ogłoszeniu, które ostatnio się pojawiło, i wreszcie przekonają zarząd firmy, że bez względu na nasze umiejętności należy nas zatrudnić. Konsekwencje mogą być takie jak w przypadku Beaty.

Część 5 – Jak Beata marnowała czas jest dostępna tutaj.
Część 6 – Ogłaszam wszem i wobec… jest dostępna tutaj.
Część 7 – Wnioski jest dostępna tutaj.

**************************************
Powyższy artykuł ukazał się w magazynie “Semestr”

Wiwat otwarty umysł! – cz. 3 – Czy można było inaczej?

Część 1 – Szukanie pracy tylko gdy ma się noż na gardle jest dostępna tutaj.
Część 2 – Jak Krysia wpadała w coraz gorsze tarapaty jest dostępna tutaj.

Część 3 – Czy można było inaczej?

Wielu moich znajomych traktuje zmianę pracy jako kolejną możliwość rozwoju, awansu oraz poprawy sytuacji finansowej. Dlatego nawet mając pewne zatrudnienie, rozglądają się za innymi możliwościami. Gdy pojawia się okazja, mogą spokojnie zastanowić się, czy chcą z niej skorzystać, czy też wolą poczekać na inną, lepszą. Są aktywni, a nie bierni, i dzięki temu sami decydują, gdzie chcą pracować i na jakich warunkach. Do dokonywania wyboru nie zmusza ich życie.

Część 4 – Tylko znajomości się liczą? jest dostępna tutaj.
Część 5 – Jak Beata marnowała czas jest dostępna tutaj.
Część 6 – Ogłaszam wszem i wobec… jest dostępna tutaj.
Część 7 – Wnioski jest dostępna tutaj.

**************************************
Powyższy artykuł ukazał się w magazynie “Semestr”

Wiwat otwarty umysł! – cz. 2 – Jak Krysia wpadała w coraz gorsze tarapaty

Część 1 – Szukanie pracy tylko gdy ma się noż na gardle jest dostępna tutaj.

Część 2 – Jak Krysia wpadała w coraz gorsze tarapaty.

 

KelnerkaKrysia pracowała jako kelnerka w hotelu znanej globalnej sieci. Jednak jej umowa powoli dobiegała końca. Póki miała pracę, nie myślała o kolejnej, choć wiedziała, że za kilkanaście tygodni skończy jej się zatrudnienie. Gdy umowa dobiegła końca, została bezrobotna i nie miała żadnego alternatywnego źródła dochodów. Musiała zapożyczyć się u znajomych, by przeżyć kolejnych kilkanaście tygodni. W tym czasie poszukiwała zatrudnienia. Oczywiście zdobycie w miarę dobrze płatnego stanowiska wymaga czasu, a Krysia go nie miała. Tymczasem jej długi rosły. Dlatego gdy tylko dostała pierwszą ofertę pracy, zgodziła się bez wahania. Niestety wynagrodzenie było bardzo marne i brakowało jej na życie. W związku z tym nie tylko nie spłaciła zaciągniętych pożyczek, ale musiała prosić o wsparcie kolejnych znajomych.

Część 3 – Czy można było inaczej? jest dostępna tutaj.
Część 4 – Tylko znajomości się liczą? jest dostępna tutaj.
Część 5 – Jak Beata marnowała czas jest dostępna tutaj.
Część 6 – Ogłaszam wszem i wobec… jest dostępna tutaj.
Część 7 – Wnioski jest dostępna tutaj.

**************************************
Powyższy artykuł ukazał się w magazynie “Semestr”

Wiwat otwarty umysł! cz. 1 – Szukanie pracy tylko wtedy gdy się ma nóż na gardle

Nóż na gardleZakończenie roku akademickiego już za nami i duża część młodych ludzi myśli o tym, jakby tu zarobić trochę gotówki w czasie wakacji. Dla absolwentów uczelni to jeszcze gorętszy okres, gdyż dla nich jest to czas poszukiwania ofert praktyk, stażu albo nawet stałej pracy. … Czytaj dalej

Indywidualność z szablonu? – cz. 9 Nie kopiuj wzorów – stwórz coś od siebie

Część 1 – Bilet na spotkanie jest dostępna tutaj.
Część 2 – Od czego zacząć? Od zmiany mentalności jest dostępnatutaj.
Część 3 – Zmienić mentalność… Ale jak? jest dostępna tutaj.
Część 4 – Oczywiste oczywistości jest dostępna tutaj.
Część 5 – Kolejność ma znaczenie jest dostępna tutaj.
Część 6 – Pierwsze wrażenie a nie szokowanie jest dostępna tutaj.
Część 7 – Reklama zamiast pańszczyzny jest dostępna tutaj.
Część 8 – Inspiracja kontra ściąganie jest dostępna tutaj.

Część 9 – Nie kopiuj wzorów – stwórz coś od siebie

Nie kopiuj wzorców stwórz coś od siebieBardzo niechętnie podchodzę do wszelkich przykładów i wzorów – wiem, jak często są one kopiowane. Rozumiem, że pisanie nie każdemu przychodzi z łatwością i że jest duża pokusa, by „pożyczyć” ładnie brzmiące zdanie. Jednak warto trzy razy zastanowić się, czy to zdanie rzeczywiście nas dotyczy. Czy informacja w nim zawarta jest prawdziwa? Czy pomoże pracodawcy rozwiązać jego problemy? … Czytaj dalej

Indywidualność z szablonu?–cz. 8 Inspiracja kontra ściąganie

Część 1 – Bilet na spotkanie jest dostępna tutaj.
Część 2 – Od czego zacząć? Od zmiany mentalności jest dostępna tutaj.
Część 3 – Zmienić mentalność… Ale jak? jest dostępna tutaj.
Część 4 – Oczywiste oczywistości jest dostępna tutaj.
Część 5 – Kolejność ma znaczenie jest dostępna tutaj.
Część 6 – Pierwsze wrażenie a nie szokowanie jest dostępna tutaj.
Część 7 – Reklama zamiast pańszczyzny jest dostępna tutaj.

Część 8 – Inspiracja kontra ściąganie

Inspiracja contra ściąganieNo tak, łatwo napisać, że CV i list motywacyjny muszą być zindywidualizowane, skuteczne, dobrze skomponowane. Tylko jak się zabrać do tego, jeśli nie bardzo wiadomo, od czego zacząć? Wydawałoby się, że tu z pomocą przychodzą wzory dokumentów, tak szeroko oferowane przez różne portale internetowe. Problem polega jednak na tym, że są to przykłady mające inspirować i pokazywać prawidłowe wzorce, a nie kalki do bezmyślnego kopiowania.

Niedawno pomagałam pewnemu mężczyźnie (dajmy na to: Grześkowi) napisać list motywacyjny. … Czytaj dalej